Szukaj na tym blogu

niedziela, 2 września 2012


Ingrid Cosmetics jedwabisty fluid

Chciałam polecić Wam bardzo dobry podkład za niewielkie pieniądze. W znajomej hurtowni kosmetycznej mojej mamie udało się go dostać za trochę ponad 8 zł. Kwota śmieszna, więc wydawało mi się że jakość będzie podobna, a tu niespodzianka.

Najpierw stosowała go moja siostra, ale po dłuższym czasie uznała że jest dla niej zbyt mocny, wtedy to ja sobie go przywłaszczyłam i potem przez dłuuuugi czas nie wypuszczałam z rąk;) jestem posiadaczką końcówki tubki z odcieniem 29 porcelain, który nadaje się dla jasnych karnacji znakomicie, choć trzeba uważać, bo miałam dwa opakowania i w jednym ten sam odcień był odrobinę ciemniejszy. Nie wiem dlaczego;) to jednak żaden problem, trzeba tylko bardziej uważać przy rozsmarowywaniu. Niewątpliwą zaletą tego podkładu jest doskonałe krycie. Ratował mnie gdy zdarzały się mega wysypy przed okresem;P na pewno nie trzymał się obiecywane przez producenta 16 godzin, ale 4 spokojnie. W sumie jak na taką cenę, całkiem ok. Myślę, że gdybym używała pudru, efekt byłby jeszcze trwalszy, ale nie chcę przesadzać z warstwą szpachli;) W okresie letnim zdarzalo mi się używać go jako korektora na pojedyncze niespodzianki, bo sam na całą twarz dawałby zbyt mocny efekt, więc zdradziłam go z Maybelline;)



Zapewnienia o nawilżeniu w sumie są prawdziwe, bo podkład w żaden sposób nie ściągał, nie wysuszał, pozostawiał skórę miękką i jędrną.
Zapach raczej neutralny, trochę kojarzył mi się z dawnymi podkładami, ale nie to jest najważniejsze;) Opakowanie w porządku, napisy nie schodzą nawet przy długim obijaniu się w kosmetyczce o masę rzeczy, szkoda tylko, że nie widać zużycia bo jest nieprzezroczyste, ale to "czuć" po wklęśnięciu tubki;) Szkoda tylko, że trudno go dostać, przynajmniej mi jakoś nie rzucił się nigdzie w oczy. Warto jednak poszukać;P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz