Szukaj na tym blogu

wtorek, 7 sierpnia 2012

Dobry żel nie jest zły;P

Każdy kto chociaż raz był w Rossmanie na pewno zauważył jak wielką gamę zapachową żeli pod prysznic oferuje do wyboru Isana. Nie wiem czemu jakoś nigdy do tej pory nie skłoniłam się do zakupy żadnego z nich, może uznałam że za tak śmieszne pieniądze nie można kupić dobrego żelu?

Nic bardziej mylnego. Nadszedł dzień, w którym pod wpływem impulsu zaczęłam 'przewąchiwać' poszczególne buteleczki i to wprawiło mnie w taki zachwyt zapachowy, że oniemiałam. Co jedna to ciekawszy zapach. Wybór jednego okazał się naprawdę trudny;)


Na dodatek patrzę na cenę, a tu promocja, 3,69zł! za 300 ml żelu;) Na próbę ciachnęłam z półki urzekający fioletowy żel zawierający masło shea i owoc pasji ( nie wiem dokładnie czy zawierający, czy też tylko pachnący taką nutą;)) Nie jestem aż tak wielką znawczynią, by studiować składy kosmetyków i sprawdzać czy zawierają to czy tamto. W wyborze pomagają mi zazwyczaj zmysły wzroku i zapachu, jeśli coś ładnie wygląda lub ładnie pachnie, albo też spełnia oba kryteria - to wystarczy;) Poza tym, od żelu pod prysznic nie spodziewam się nie wiadomo czego, ma myć, pienić się i być wydajny.

Te wszystkie wymogi Isana spełnia na 4+. Żel ma fioletowo-perłowy kolor i zwartą konsystencję, lubiącą cofać się przy wychodzeniu z z dziurki. Butelka jest poręczna i łatwo się otwiera, stabilnie stoi na półce czy też wannie. Jedynie etykietka mogłaby być trochę ładniejsza, ciekawsza, ale teraz już się czepiam, jak za tą cenę, nie wymagam więcej;) Na pewno wypróbuję jeszcze kilku innych wersji zapachowych. W kwestii żelowej nie lubię monotonii;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz