Trzy siostry...
Producent: NiveaCena: ok. 6-7zł, w zależności od promocji
Oto 3 aktualnie znajdujące się w moim posiadaniu pomadki firmy nivea. Oprócz nich mam jeszcze jakieś inne mazidła do ust, gdyż tego nigdy za wiele, a że moje wargi mają tendencję do szybkiego przesuszania się, lubię mieć coś w zasięgu ręki - w torebce, kurtce, w studenckim mieszkaniu i rodzinnym domu. Jako że firma nivea wzbudza zaufanie wielu Polek, tak i ja, dla pewności że mam w posiadaniu dobry produkt, zakupiłam dla siebie ich pomadki. Ich opakowanie jest klasyczne (chyba znane wszystkim), wykonane z twardego plastiku, napisy nie ścierają się. Nigdy nie zdarzyło mi się, by pomadka sama się otworzyła czy też by zatyczka pękła.
Pierwsza z lewej to wersja o perłowym połysku. Z tych przedstawionych ma najbardziej zbitą konsystencję i czasem jej nałożenie na suche usta przy niskich temperaturach może przysporzyć nie lada kłopotu. Nawilża w granicach normy, ale bez rewelacji. Pięknie, subtelnie pachnie i dość długo czuć ją na ustach, ale ma też w moim odczuciu dużą wadę, a mianowicie - jako że jest perłowo różowa, podkreśla spierzchnięte skórki. Nie jest to pożądany efekt gdy chcemy pokazać się ludziom. Polecam więc dla osób z ustami w dobrym stanie.
Druga hydro care, z błękitną zakrętką według producenta ma duże właściwości nawilżające. Bardzo mnie to zachęciło, bo kupiłam ją zimą, gdy potrzebowałam naprawdę szybkiego ratunku. Niestety, zawiodłam się. Owszem, nawilżenie jest, ale w moim przypadku wyczuwalne zaledwie przez kilkanaście minut, potem pomadka jakby znikała z moich ust. Musiałabym się nią smarować non stop, by móc cieszyć się miękkimi, gładkimi ustami, a to raczej nie jest wygodne, będę więc szukać dalej.
Trzecia w kolejności to wersja fruity shine dragonfruit. Pięknie pachnie świeżymi, słodkimi owocami i pozostawia na ustach lśniącą, lekko różową warstwę (uwaga miłośniczki bezbarwnych sztyftów). Oprócz zapachu pomadka to posiada kuszący smak, więc często przyłapuję się na jej zlizywaniu;) Nawilżenie jest w normie, idealne na ciepłe dni, wtedy może służyć jako produkt 2 w 1: nawilżający i błyszczykopodobny. Latem nie noście wersji owocowych tych pomadek w kieszeni - lubią się topić, taka mała rada;) Mimo to, godna uwagi.
Podsumowując, warto wypróbować każdą z nich, myślę że w tak szerokiej gamie jaką oferje producent, każdy znajdzie coś dla siebie. Dla mnie nie są to jednak w 100% hity, w każdej znajdą się jakieś wady, choć w tej półce cenowej-produkty te są jak najbardziej ciekawe.
Wy też używacie pomadek nivea? jakie są Wasze opinie na ich temat?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz